12 kwietnia urodził się Duży Wojtek

2017-04-12-22-07-29_wm

 

Dziś Duży Wojtek ma trzydzieste urodziny.
Okrągła liczba, więc i impreza powinna być duża.
Będzie!
Trochę z poślizgiem, bo trudno robić taką imprezę w Wielkim Tygodniu.
Postanowiliśmy przenieść urodziny na – po świętach.
Jednak dziś nie da się  nie myśleć o tym ważnym dniu.

Gdy poznałam Wojtka miał już kilka lat. Mieszkał w Domu Pomocy Społecznej dla osób niepełnosprawnych intelektualnie. Wtedy mówiło się – upośledzonych umysłowo.
Wcześniej mieszkał w Domu Małego Dziecka. Trafił tam od razu ze szpitala.
Nikt na niego nie czekał. Nikt nie cieszył się gdy przyszedł na świat.
Czy ktoś wtedy go przytulał? Czy była przy nim jakaś dobra ciocia? Nie wiem…
W pewnym momencie w Domu Dziecka zauważono, że nie rozwija się „normalnie”. Dużo płacze, krzyczy. Z czasem robił się agresywny.
Dlatego nie trafił już do Domu Dziecka dla starszych dzieci tylko właśnie do DPSu.
Gdy go poznałam brał mnóstwo leków. Na uspokojenie, na epi. Choć nie była ona zdiagnozowana, ale przypuszczano, że ataki histerii mogą być objawem epilepsji. Nie miał też diagnozy w kierunku autyzmu. Tą dostał już przy mnie.
Mały chłopiec, naprawdę śliczny. Nawet odstające uszy dodawały mu uroku.
Nie był typem grzecznego dziecka, które nikomu nie przeszkadza. Ale był uroczy. Taki delikatny.
Lubił siadać mi na plecach i wplątywać zabawki w moje włosy.
Powoli oswajaliśmy się. On caraz bardziej czuł, że ze mną jest inaczej niż w DPSie.
Coraz bardziej nie chciał tam wracać.
Ja coraz bardziej czułam, że to nie jest tylko taka relacja „na chwilę”.
Z każdym dniem kochałam go bardziej. Aż zatarła mi się różnica między dzieckiem biologicznym, a tym „przysposobionym”. Dla mnie nie ma to  znaczenia.
Czuję się w pełni mamą Wojtków i choć to trudno wyjaśnić w jakiś sposób nosiłam ich pod sercem.
A w takim dniu jak dziś  jedyne czego mi żal, to że nie było mnie przy chłopcach wcześniej.

 

Dziś ten trzydziestoletni facet jest kimś, kto sprawił moje życie pięknym. Mam nadzieję, że i mi udało się sprawić takim, jego życie.  
Każdego dnia mówię mu, że go kocham.
Dziś też w przedświątecznym zamieszaniu nie zapomnieliśmy o dawce miłości. 🙂

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Opowieści naszej mamy i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „12 kwietnia urodził się Duży Wojtek

  1. ~Barbara Maćkowa pisze:

    Spóźnione ale najserdeczniejsze życzenia dla Wojtka ode mnie i od Maćka. Życzymy mu aby zawsze był zdrowy, szczęśliwy , aby nigdy nie zabrakło mu miłości i życzliwości od ludzi. Choć szczęście to już ma bo ma cudownych rodziców .

    • ania.wojtkowa pisze:

      Dziękuję w imieniu Wojtka. 🙂 On wciąż czeka na obiecaną imprezę. A to jeszcze tydzień. 🙂 Tak, że życzenia wcale nie takie spóźnione. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.