Europejski tydzień świadomości o autyzmie

wojtek_3Ta grafika przedstawia Dużego Wojtka i jego świat.
Puzzle to światowy symbol autyzmu, dlatego też znalazł się w tej grafice.
Czy dzięki niej Wojtek jest Wam bliższy, bardziej zrozumiały?

Dziś zaczyna się europejski tydzień świadomości o autyzmie
Tak, Duży Wojtek ma autyzm. Tak, jego pewne zachowania zwracają uwagę. Tak, dla tych którzy nie znają Wojtka może to nawet wydawać się śmieszne.
A czego chcę ja – mama Wojtka – na pewno nie chce współczucia, bo jestem szczęśliwą mamą.
Chciałabym, żeby ludzie spojrzeli na Wojtka moimi oczami i zobaczyli wspaniałego człowieka. Nie po studiach, nie wykształconego, ale szczęśliwego. Cieszącego się każdym dniem w swojej rodzinie.
Tego samego pragnę dla drugiego Wojtka. Wiem to tydzień świadomości o autyźmie. Dla mnie jednak każdy taki dzień jest zwróceniem uwagi na osoby niepełnosprawne, które są wśród nas.
Pewnie często potrzebujemy pomocy, ale tej z serca, nie z łaski. Pamiętajcie o tym.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Opowieści naszej mamy i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Europejski tydzień świadomości o autyzmie

  1. ~Barbara Maćkowa pisze:

    Maciek jest mistrzem w układaniu puzzli od Mikołaja dostał 2 pudła po 2000 szt, na gwiazdkę czeka trzecie pudło. Mówi: mama dumna, zostanie kucharzem. Tak jestem dumna że wie kim chce być i co chce robić. Wszystko co robi robi z sercem. Boję się kiedy czyta w moich myślach a może jest tak inteligentny że domyśla się albo czyta z oczu. Ma pamięć fotograficzną, wystarczy że będzie raz w jakimś miejscu a potrafi nawet po kilku latach zapamiętać jakiś szczegół np kolor ścian, kształt klamki, układ mebli. Niemal od urodzenia ma obsesje na punkcie odkurzaczy , potrafi z zamknietymi oczami wpaśc do obcego domu i wie w którym pomieszczeniu i w której szafie jest odkurzacz wiaze sie z tym wiele zabawnych historii. Czasem wydaje mi się że jego wzrok przenika przez ściany. Np w ub roku byliśmy w Darłowie szukaliśmy poczty a on nas tam zaprowadził , dosłownie ciągnął mnie za rękę i szedł pewnie jak w dym.
    Nieodmiennie zadziwia mnie pytanie niektórych lekarzy ” Gdzie pani leczy syna?”np pani doktor psychiatra wydająca orzeczenie o niepełnosprawności. Czuję się wtedy jak wyrodna matka która zaniedbała syna i przez to zaniedbanie ciągle jest autystykiem. Tak jakby można było wyleczyć kogoś z niebieskich oczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *