Dlaczego ten Pan nie mówi? Jak rozmawiać z dziećmi o niepełnosprawności

Bracia

Dziś będzie trochę inny wpis.
Pamiętam taki wyjazd, w większej grupie, zorganizowany i właściwie wszyscy się znaliśmy. Moi chłopcy byli mali. Były tam też rodziny z dziećmi w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Pamiętam ile bólu sprawiały mi śmiechy tych dzieciaków, z moich Wojtków. Nie potrafiłam wtedy nic z tym zrobić. Teraz już wiem, że mogłam wiele. Wtedy czułam tylko ból. Nawet nie wiem, czy rodzice byli świadomi tych zachowań. Później już przestałam jeździć z tymi ludźmi…
To nie jest proste, gdy ktoś na ulicy śmieje się z moich synów. Nawet jeśli tym osobom wydaje się, że robią to dyskretnie i nikt nie powinien tego zauważyć. Uwierzcie mi, widzę to za każdym razem. Nie wiem na ile mogę mieć wpływ na dorosłych, ale wiem, że jeśli już dzieci będzie się uczyć, że społeczeństwo to też osoby takie jak moi synowie, wiele może się zmienić. Dziś obecność osób niepełnosprawnych  w przestrzeni społecznej stało się czymś naturalnym. Dlaczego więc takie osoby powodują w nas strach, czy nieufność? Dlaczego odwracamy wzrok? Dzieci biorą przykład z rodziców. To zachowania i reakcje rodziców wpływają na to jak widzą świat ich pociechy.

Zatem wystarczy, że będziemy traktować niepełnosprawność jak coś zwyczajnego. Każdy z nas jest inny, nigdy gorszy!
Osoby niepełnosprawne mają swoje emocje, potrzeby, aspiracje i marzenia. Niepełnosprawność nie jest czymś, co powinno określać czy definiować człowieka.
Kto to jest niepełnosprawny?
Co to znaczy, że ktoś jest sprawny lub nie?
Jak wytłumaczyć dziecku, jak zaspokoić jego ciekawość, gdy pyta czemu ten Pan (mój syn) nie mówi, zachowuje się inaczej?
Rodzice często boją się, że niektóre tematy są zbyt trudne dla ich dzieci (a może dla nich samych?). Rodzic który nie potrafił odpowiedzieć na zbyt głośno zadane pytanie dziecka,  zmieszany próbując odwrócić uwagę nie wie co powiedzieć… Odwracając uwagę ma nadzieję, że dziecko straci zainteresowanie tematem. Tymczasem wywołuje to zupełnie odwrotny efekt: dziecko tym bardziej chce się dowiedzieć, bo to urasta do rangi tajemnicy. Gdy w takiej sytuacji słyszę „nie patrz”, to mam wrażenie, że nie można zrobić nic gorszego. Nie strofujcie dzieci mówiąc: nie odwracaj się, idź dalej. To te uwagi powodują, że osoby niepełnosprawne czują się najgorzej.
Jak nauczyć dziecko, by nie oceniało innych, gdy sami robimy to codziennie? To trudne przede wszystkim dla nas, dorosłych. Dlatego to my musimy się uczyć większej tolerancji. Tylko wtedy będziemy mogli być dobrym wzorem dla dzieci. Pokazujcie dzieciom, że akceptujecie i szanujecie osoby niepełnosprawne.
Dzieci często są szczere do bólu. Nie wynika to jednak ze złej woli. To tylko ciekawość. Dlatego pytają wprost: „Dlaczego ten pan nie mówi?”, „Dlaczego tak dziwnie chodzi?”. Jednak nie należy krytykować dziecka za takie pytania. Może ono sądzić, że to wstydliwy problem i nie wolno zadawać pytań na ten temat. To może zwiększyć zachowania niepożądane w przyszłości.  Może zwiększyć niechęć do osób niepełnosprawnych.
Kiedy twoje dziecko zauważy, że ktoś jest niepełnosprawny – inny, nie odwracaj uwagi, tylko podejmij rozmowę. Możesz sam zacząć. – Widzę, że zauważyłeś, że ten Pan zachowuje się inaczej niż my. Opowiedz prostymi słowami i szczerze, bez dodawania zbędnych informacji, co wiesz o niesprawności danej osoby – ten pan nie mówi, ale porozumiewa się gestami, ta pani ma laskę bo nie widzi, dzięki niej może poruszać się samodzielnie.
Ważne jest, aby w rozmowie z dziećmi nie używać określeń negatywnych – „upośledzony”, „kaleka”, itp.
To nie jest tak, że nigdy nie miałam z tym problemu. Najbardziej na świecie bym chciała, żeby inni ludzie na moich synów patrzyli moimi oczami, a w nich oni są zwyczajnymi chłopakami, choć nie… Oni w moich oczach są niezwykli, są najwspanialsi,ale mnie wystarczyłoby gdyby dla innych byli zwyczajni. Ja widzę dwóch całkiem sprawnych facetów. Nie mówią, ale świetnie sobie radzą w komunikacji. Czy potrzeba mowy by być sprawnym… Nie trzeba być w stu procentach sprawnym by być fajnym gościem.
Jak rozmawiać z dziećmi tymi małymi i większymi…
Ja znalazłam na to pewien sposób. W zależności od wieku dziecka, można rozmowę na ten temat prowadzić w oparciu o różne przykłady. Rozmowę o tym jacy są moi synowie, zaczynam od tego, jakie są te dzieci z którymi rozmawiam.
Zaczynam od pytania
– co to znaczy być sprawnym?
– W czym jesteś najlepszy? W czym jesteś super?
I kiedy o tym już sobie opowiemy, pytam:
– a co to znaczy w takim razie być niesprawnym?
-Co przychodzi Ci trudniej, czego nie potrafisz, czy jest coś takiego?
I tak powoli dochodzimy do tej niepełnej sprawności. W czym ona się może przejawiać i jak może to powodować różnice między tymi osobami bardzo sprawnymi i tymi mniej sprawnymi. Czy to nie pokazuje, że jednak mamy sporo wspólnego?
Jeśli mamy czas możemy wprowadzić formę zabawy wykorzystując wyobraźnię dzieci.
Zachęć dziecko, by na chwilę zamknął oczy lub zatkał uszy. Możesz też spróbować zabawy z gestami zamiast mowy. To pozwoli mu lepiej zrozumieć, jak odczuwają świat osoby z niepełnosprawnością. Chcemy, aby dzieci zrozumiały, że bez względu na ograniczenia każdy z nas może mieć przyjaciół i marzenia.
Zauważyłam że tak prowadząc rozmowę udaje mi się zaspokoić ciekawość, ale też otworzyć te dzieci na inność i akceptację tej inności.
Nie patrzą na osoby niepełnosprawne, na moich synów przez pryzmat choroby, (tak często tłumaczą im to dorośli). Dostrzegają tą niepełnosprawność, ale rozumieją ją jako brak pewnych umiejętności,. Ale zauważają wtedy też te rzeczy, które takie osoby potrafią. Zupełnie to zmienia postrzeganie przez te dzieci osób niepełnosprawnych.
Sprawia mi to ogromną radość. Sprawiają mi radość takie rozmowy, bo widzę że odpowiadam na ciekawość tych dzieci, a dla mnie samej jest to sposób, żeby nie czuć się zranioną, kiedy słyszę pytanie „dlaczego ten Pan nie mówi”.
Takie rozmowy z dzieci  już nieraz podejmowałam. Czasem wręcz wyręczając rodzica.
Dlatego chętnie robię to ja i to jest dobre dla wszystkich. Zachęcam i Was do takich rozmów.
A jeśli nie czujecie się na siłach to warto sięgnąć po lektury, które mogą Wam w tym pomóc.
Ja bardzo polecam  „Duże sprawy w małych głowach” – książka napisana dla dzieci i dorosłych, zawierająca historie opowiedziane przez niepełnosprawne dzieci. Na pewno wspólne czytanie pomoże dzieciom, ale i rodzicom zajrzeć trochę bardziej do świata osób niepełnosprawnych.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Opowieści naszej mamy i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Dlaczego ten Pan nie mówi? Jak rozmawiać z dziećmi o niepełnosprawności

  1. aguha pisze:

    Jeszcze raz poprosze Cie tutaj – napisz ksiazke bo madrze gadasz.

  2. Jo. pisze:

    Mój 22letni autystyczny syn od zawsze mówi: „Kto tu jest niepełnosprawny?”.
    I zasadniczo tym zamyka temat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *