O agresji u osób niepełnosprawnych intelektualnie – moje spojrzenie

2014-02-06 16.15.27

Czym jest agresja ?

U dzieci i osób niepełnosprawnych intelektualnie często można by ją nazwać formą komunikacji.
Zdarza się, że tylko w ten sposób mogą „powiedzieć” nam o swoich potrzebach, o tym, że czegoś bardzo chcą, bądź jeszcze bardziej nie chcą, lub też, że coś je boli.
Co my robimy z tymi komunikatami?

Najczęściej skupiamy się na tym, żeby wyeliminować nieakceptowane przez Nas zachowanie. A zupełnie nie dostrzegamy tego co najważniejsze, a przecież chodzi o to co nam ten człowiek mniejszy czy większy chce powiedzieć, a nie potrafi, bo środki jakimi dysponuje są zbyt ubogie.
Często powodem jest brak odnoszenia sukcesów i nie myślę tu o wielkich rzeczach.
Pamiętam jak Duży Wojtek (autyzm) po malowaniu, czy rysowaniu każdą swoją pracę targał i wyrzucał do kosza. Jego prace miały się nijak do tych, na których się wzorował. Z czasem wspierany przez Nas, chwalony, zaczął inaczej patrzeć na swoje malunki. One się nie zmieniły, wciąż operuje plamą i kolorem, ale teraz dzięki nam dostrzega w tych pracach coś więcej. Już nie niszczy, a wiesza na ścianie. 🙂
Wykonywanie najprostszych czynności bywa dużym wyzwaniem. Jeżeli wciąż nie udaje się osiągnąć określonego celu powoduje to złość. Dlatego tak ważne jest pozytywne wsparcie, zachęcanie i motywowanie. Zawsze kiedy Mały Wojtek (ZD i głębsza niepełnosprawność intelektualna) wykona jakieś zadanie, nawet najprostsze jest chwalony. Jeśli mu nie do końca wychodzi pomagamy mu i też chwalimy. Bardzo jest szczęśliwy i dumny, że coś mu się udało, a to powoduje, że nie ma powodów do zachowań nieakceptowanych przez nas.
Często dzięki zachowaniom agresywnym osoba niepełnosprawna intelektualnie osiąga cel. To przekłada się na późniejsze zachowanie: – jeśli kiedyś czegoś chcę bije się po głowie i dostaje wtedy ten przedmiot. – to uczy na przyszłość takiego działania, uczy zachowań niewłaściwych.
Obecnie Mały Wojtek złością próbuje manipulować. Rzucanie przedmiotami, krzyki, czy wręcz uderzanie się w głowę, bo chce np słuchawki i muzykę.
Jak postępujemy: na pewno nie może to być powód do tego, żeby te słuchawki dostał. Komunikujemy, że nie akceptujemy takiego zachowania. Siadamy razem na podłodze blisko siebie – wyciszamy się. Później próbujemy odwrócić uwagę od tego czego chciał. Słuchawki może dostać dopiero wtedy kiedy już nie wykazuje żadnych zachowań negatywnych. – „Teraz jesteś super dlatego w nagrodę masz słuchawki.” To tylko jeden z przykładów.
Jednak oczywiście to nie jedyny powód zachowań agresywnych u osób z niepełnosprawnością intelektualną.
Takie zachowania powodowane są również przez ograniczanie aktywności tych osób – potrzebują wyładowania nagromadzonych emocji. Strach przed konkretnymi sytuacjami, rzeczami i w końcu osobami. Jak również lęk przed czymś nieznanym i poczucie zagrożenia. Równie ważne jest brak akceptacji społecznej, a wręcz odtrącenie z otoczenia. I  w końcu brak orientacji w czasie i przestrzeni – np. nowe miejsce, czy przestawione łóżko w pokoju.
Oczywiście należy zdawać sobie sprawę, że na zachowania agresywne mają również wpływ inne czynniki:
  • organiczne uszkodzenia mózgu,
  • wpływ środowiska,
  • brak samokrytycyzmu,
  • niższa samokontrola,
  • brak zrozumienia norm społecznych,
  • brak znajomości zachowań alternatywnych do agresji,
  • nieumiejętność przewidywania skutków swego postępowania.
Ja jednak najbardziej chciałam się tu skupić na zachowaniach agresywnych w ujęciu komunikacji. Może jeszcze do tego wrócę, jeśli będzie odzew. Jeśli kogoś również to zainteresuje. 🙂 A całkiem już na koniec. Chcę zwrócić uwagę i stanowczo podkreślić, że nie każda osoba niepełnosprawna intelektualnie musi wykazywać takie zachowania – to nie jest jednoznaczne.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Opowieści naszej mamy i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O agresji u osób niepełnosprawnych intelektualnie – moje spojrzenie

  1. ~Patrycja pisze:

    Witam
    Jestem samotną mamą niepełnosprawnego trzylatka. Pierwsza diagnoza autyzm wysokofunkcjonujący. Znaczne opóźnienie mowy, liczne i bardzo silne trudne zachowania,potrzeba stałości itd
    Ale syn w końcu poszedł do dobrego przedszkola i nagle zaczął mówić, trudne zachowania ewoluowały dając dostrzec że to agresywne wymuszanie połączone z autoagresją.Mija pół roku jak syn Filip chodzi do przedszkola. Obecna diagnoza to afazja, ponieważ nadal silna jest mowa swoista,i silla nadpobudliwość która bardzo daje się we znaki. Liczne alergie też nie ułatwiają życia. Filip jest tak pobudzony że nie ma mowy o staniu w miejscu. Ale jak chce to potrafi się skupić na czymś i nawet zdarza się że się nie rusza. Mimo to dochodzę do wniosku że to ADHD. Akceptacja społeczeństwa zerowa. Syn potrafi wpaść w furie na środku sklepu. Ale Pani zapewne dobrze to zna. W naszym przedszkolu jest czworo Dzieci z ciężkim autyzmem z niepełnosprawnością sprzężoną. Są też dzieci zamknięte w swoim świecie. Jest mój syn z ADHD i jeszcze jeden chłopiec z ADHD chodzą razem do grupy a nasza pani wychowawczyni jest aniołem. Syn ma liczne terapie i to pomaga.
    Rok żyłam ze świadomością że Filip jest autystą i tak pozostanie. Mimo że to się zmieniło życie nadal nie jest proste. W codziennym życiu ciężko jest zachować spokój. Ale cudowny reportaż o Waszej tak ciepłej cudownej rodzinie dodaje otuchy w szarej codzienności. Dziękuję Wam za tą dobrą energię. Dużo siły, szczęścia i spokoju, wytrwałości.

    • ania.wojtkowa pisze:

      Rozumiem, że bywa trudno. Syn jest małym chłopcem, długa droga przed Wami, ale to znaczy, że jeszcze wiele osiągniecie. 🙂 Sił życzę i tylko dobrych ludzi przy Was. A społeczeństwo, mam nadzieję, że powoli się zmieni. Tego sobie i Wam życzę.
      Pozdrawiam i dziękuję za dobre słowa. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *