Cudowny chłopak – w kinie

„Wszyscy powinniśmy przynajmniej raz w życiu dostać owację na stojąco, bo przecież każdy z nas zwycięża ten świat.”

– Auggi.

Kino…

Bardzo lubię chodzić z chłopakami do kina. Mam wrażenie, że dla nich to magiczna kraina. Zastygają w fotelach i z pełną gamą emocji mkną w przygody wraz z bohaterami.

„Cudowny chłopak” to film na podstawie książki R.J. Palacio „Cud chłopak”.

Wzruszająca historia o walce dziecka z przeciwnościami losu.

August to inteligentny i nie pozbawiony poczucia humoru chłopiec. Rzec by można całkiem zwyczajny fan Gwiezdnych Wojen i gier komputerowych. Poznajemy go, gdy po raz pierwszy ma pójść do szkoły, do piątej klasy. Ten dziesięciolatek ze względu na wadę genetyczną przeszedł szereg operacji, dzięki którym w ogóle może funkcjonować normalnie. Jednak jego wygląd wciąż jest powodem lęku przed brakiem akceptacji. Do tego momentu uczył się w domu pod troskliwym okiem mamy.
Zderzenie się ze światem, małego chłopca ze zdeformowaną twarzą nie może być proste. A często to właśnie dzieci są okrutne w stosunku do tych „wyróżniających się” kolegów. Dlatego dla Augusta ta szkoła to niemal wyprawa na księżyc.
Jednak to film nie tylko o Auggim. Poznajemy też jego siostrę Vię, która ze względu na chorobę brata pozostaje w cieniu „musi być samodzielna”. Tak trudna to rola w życiu. Dlatego dziewczyna też budzi wiele emocji. August ma cudownych rodziców. Mamę, która jest dla niego wielkim wsparciem i tatę, który swoim poczuciem humoru ratuje nie jedną sytuację. Poznajemy jego nowych kolegów i koleżanki. Powoli budują się na naszych oczach między nimi zwyczajne relacje.
Historia dawkuje pełną gamę emocji. Od uśmiechu, po łzy.
Z filmu wychodzimy z ulgą, że ludzie nie są tacy źli jak się czasem kreują. A Auggi to ten bohater, który zmienia świat.
To tak w wielkim skrócie. 😃
Jednak dla mnie to niezwykłe doświadczenie. Wybierając się z chłopakami na ten film byłam bardzo ciekawa ich odbioru.
Pierwsze co mnie uderzyło to fakt, że dla Wojtków, August to zwyczajny chłopiec. Nie dostrzegli jego dziwnej twarzy. Byli zaciekawieni faktem, że lubił nosić hełm kosmonauty. Duży rozumiał jego lęk przed szkołą, bo sam go bardzo odczuwał. Przejmowali się kiedy był smutny i cieszyli gdy mu się coś udało.
Móc spojrzeć na świat oczami Wojtków, to dostrzec w ludziach to co ważne, nie to co powierzchowne…

Dla mnie, moi synowie każdego dnia powinni dostawać owacje na stojąco!

-matka od zadań specjalnych

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Codziennik i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Cudowny chłopak – w kinie

  1. Barbara Maćkowa pisze:

    Podziwiam Wojtków za ich wrażliwość, empatię, za zdolność przetworzenia tego co na ekranie z rzeczywistością. Niewątpliwie jest w tym Twoja zasługa miłość i pracowitość. Skad bierzesz tyle dobrej energii?. Mój Maciek niestety jest na etapie bajek typu Teletubisie i kreciki. Też byliśmy wczoraj w kinie a on tylko na reklamach okazywał zainteresowanie zwłaszcza jak była pszczółka Maja i Gucio. Kompletnie nie był zainteresowany filmem może dlatego ze był głupawy. Choć pamietam jak kiedys ogladał z zapartym tchem „Syberiadę Polską”. Niestety ale u nas w Przemyslu nie mamy specjalnego wyboru. Pozdrawiam Was serdecznie Brawo Wy.

    • ania.wojtkowa pisze:

      Jak mi się udało… Myślę, że kina trzeba się nauczyć. Jeśli chodzi o filmy, to ja bardzo szybko starałam się z chłpakami oglądać filmy fabularne. Lubią też animacje, ale chyba mniej. Jednak ten moment kiedy zasiadają w fotelach w kinie. Obaj normalnie nie lubią się opierać, a w kinie wtapiają się w fotele. To prawdziwa magia. Film się kończy, a Mały nie chce wychodzić. 😉 Niestety wiele filmów jest tylko z napisami. Dla nas byłoby super jakby były z lektorem, moglibyśmy więcej oglądać.
      Pozdrawiam
      Ania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.