Spotkanie z Kosmą Moczkiem – niezwykłym spotkaniem

2017-12-04-17-34-15
Piątek.
7 Przegląd Filmów o autyzmie i zespole Aspargera. 

 

Oglądanie filmów o autyźmie może wydawać się osobliwym, jeśli ten autyzm ma się w domu na codzień. Można jednak czasem wychwycić w nich coś ważnego. Może to być szansa na spojrzenie w inny sposób na własne dzieci. Ale można też mieć przesyt. Przecież kiedy codzienność to spektrum, to do kina chyba lepiej pójść na romantyczny film z heppy endem.
A ze mną jest tak, że filmy te z sawantami – geniuszami trochę mnie smucą, bo moje chłopaki są z innej bajki (może to nawet trochę zazdrość). Te pokazujące smutną stronę – przygnębiają, a potem trzeba w sobie szukać entuzjazmu na codzienność, bo dla chłopaków smutna mama to też smutek.

Tym razem jednak bardzo chciałam iść na Przegląd, przynajmniej w ten jeden dzień – w piątek.
W ramach przeglądu odbyło się spotkanie z Kosmą Moczkiem – człowiekiem, który występuje jako self-adwokat.
Tak pisze o sobie na blogu Stereotyp:
” Jestem Kosma – tak nazwali mnie rodzice, którzy zimą 1987 roku musieli straszliwie się nudzić, by wymyślić tak dziwne imię. Na pytanie „kim jesteś?” nie umiem odpowiedzieć. Zawodowo – inżynier elektronik. Po godzinach – fotografo-hipster. Od święta – skrzypek od siedmiu boleści. Czuję cholerną, nieustanną potrzebę robienia czegoś.
PS. Lubię być dramatyczny. Nic na to nie poradzę. ;)”

 

Intuicyjnie wyczuwałam, że to będzie dobre i ważne spotkanie, dla mnie.
No i się nie zawiodłam.
Kosma jest w wieku Dużego. Przystojny młody człowiek w kraciastej koszuli. Już od pierwszej chwili budzi sympatię. Najpierw wydaje się trochę speszony, ale w czasie rozmowy szybko łapie się z nim kontakt. To ten typ, że nie da się go nie lubić. 🙂

 

W czasie spotkania na sali najpierw trochę przybliża nam swoją historię.
A potem gdy Monika Szubrycht -prowadząca rozmowę – zadaje pytanie:
– Co chciałbyś powiedzieć rodzicom dzieci z ASD?
Kosma mówi:
– To jest człowiek. Nie zapominajcie o tym.

 

Łatwo zapętlić się w terapiach i wyrywaniu dziecka z autyzmu i zgubić w tym, to dziecko.

 

W tym momencie czuję, że tam naprzeciw nas siedzi gość, który mówi to co ja czuję.
Dlaczego dla mnie to takie ważne?
Kosma – gość z zespołem Aspargera – mówi to,  co dla mnie od zawsze było najważniejsze.
To trochę jakby Duży powiedział „Dzięki mamo za wszystko co dla nas robiłaś.”
Może to dziwne, ale tak to czułam.
Zawsze powtarzam, że w moim życiu z Wojtkami najważniejsza jest miłość. Od początku stawiałam na bliskość, zaufanie i „normalność” – dzieci potrzebują być dziećmi. Angażowanie dzieci ze spektrum w zwyczajne życie, to również forma terapii. Nie znaczy, to, że mamy zrezygnować z terapii wogóle, ale wszystkiego musi być tyle, by dzieci miały oprócz tego czas na zabawę i wspólne „robienie czegoś” z rodzicami.

 

Po filmie udało mi się jeszcze przez chwilę pogadać z Kosmą. To może trochę dziwne, ale dla mnie to jak rozmowa z Wojtkiem. Rozmowa, która jest w takiej formie niemożliwa. Dlatego jestem poruszona i szczęśliwa.
Dziękuję Ci Kosma.
Dziękuję bo dzięki tej rozmowie też poczułam spokój.
Dziękuję, bo wiem, że to moje podejście, uważność i walka o chłopaków ma sens.

 

Kiedyś, dawno temu (pewnie już o tym pisałam nie raz) miałam sen w którym dostałam specjalną nakładkę na język dla chłopaków. Założenie jej sprawiało, że zaczynali mówić. W tym śnie siedzę z nimi i gadamy tak o wszystkim, normalnie…
Jeszcze raz dziękuję.

 

Ps. Jeszcze tylko krótko o filmie, który obejrzałam.
„I Am Me” opowiada historię 24-letniego Charliego, młodego człowieka z niepełnosprawnością intelektualną i autyzmem. Charlie uwielbia ogrodnictwo i książki, ale nienawidzi krzyków i graffiti. Historia zaczyna się, gdy Charlie przenosi się do swojego mieszkania. Cały czas  wspiera go Tom – starszy brat. Jest podekscytowany tym, że podejmuje kroki prowadzące do bardziej niezależnego życia. Z czasem jednak Charlie jest atakowany przez miejscową młodzież, a nadużycia zaczynają się nasilać.
„I Am Me” to ciężki, emocjonalny film, w którym porusza się wiele skomplikowanych zagadnień związanych z przestępczością z nienawiści. Prowokuje do myślenia.
U mnie obudził lęk…

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Codziennik i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.