Maminy smuteczek…

wpid-2016-09-02-22-38-26.jpg

Trochę mi doskwiera, brak komputera…

Tak oto zostałam poetką.

A tak poważnie. Mały Wojtek uszkodził laptop. Czekam na diagnozę jak na wyrok, bo wstępna brzmiała już wystarczająco źle. A podobno może być gorzej. Mały nie zrobił tego specjalnie. No pech!

W tej sytuacji bardzo pasuje mój ulubiony cytat z sitkomu My Wife and Kids – „Akceptuję to, a moje serce jest nadal otwarte.” Czasem powiedzenie tego zdania to, mega wyczyn, ale właśnie wtedy ma największy sens. Żartując z Kigi,  w tej jednak trudnej sytuacji, zastanawialiśmy się jak Mały odpracuje tego „pecha”. Ech… Cóż żarty zawsze odrobinę pomagają.

Pisanie w telefonie to nie to samo…

Czasem przydały by się czary. Hermiona w kilka sekund naprawiała okolary Pottera. Taka dygresja,  bo to ulubiony film Wojtków. A „Kamień filozoficzny”,  pewnie przez sentyment, to jedna z ulubionych części.

Pamiętam jak Duży zrobił sobie różdżkę i próbował czarować. Jemu podobały się te pierwsze próby Harrego, kiedy to raczej były nieudane zaklęcia. Wtedy było spektakularnie. Najlepiej jak coś się rozbiło, itd. Czym bardziej się nie udało tym lepiej.

No i tak wykonując własne próby, Duży chciał żeby wazon rozsypał się w drobny mak. Jedna próba. Nic. Druga… Trzecia… No i wtedy znalazł swoją metodę. 😉 Stawiał dzbanek, doniczkę czy wazonik na skraju stołu.  Czarując, lekko trącał różdżką przedmiot i wtedy czary działały ku radości Dużego i smutkom mamy.

A wracając do tematu. Czarować się raczej nie nauczę, więc chyba potrzeba nam cudu! Ślijcie dobre myśli, trzymajcie kciuki, proście Świętych od spraw beznadziejnych, żeby ten laptop udało się naprawić bez skoku na bank. Plizz! 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Codziennik i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Maminy smuteczek…

  1. ~aguha pisze:

    Tak mi się nasunęło: „… A ostatni smuteczek jest o to, że człowiek jedzie a pies musi biec piechotą…”
    Św. Rito i…(jak mu tam?)… św. Charbelu – do dzieła!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *