Na ten nowy rok…

image

Czas noworocznych postanowień… 

Ja mam tylko jedno: żyć tak, żebyśmy wszyscy byli szczęśliwi. Zarówno my rodzice jak i nasi chłopcy. Czyli bez większych zmian.
To chyba da się zrobić. 😉
Marzenia związane z tym rokiem… Nie mogę pisać, żeby nie zapeszyć. 🙂
A czego sobie życzymy…
Jak najmniej chorób, wiele sił do realizowania marzeń, ale też do codziennych zmagań. Zero zniechęcenia, maksimum zapału. 
To dużo czy mało? 

Wszystkim, którzy zaglądają na mój blog, bliskim znajomym, dalszym i tym, których poznałam tu życzę, żeby to był piękny rok! 
Czy trzeba czegoś więcej… 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Codziennik i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Na ten nowy rok…

  1. ~Barbara Maćkowa pisze:

    święta , święta i po świętach…….. Nie ! to dopiero piękny początek.Mały Jezus ze swoją Wielką miłością chce zostać z nami przez cały rok i towarzyszyć nam każdego dnia naszej zwykłej-niezwykłej codzienności . Chce pokazać nam drogę , wypełnić pustkę, pomóc realizować marzenia, ocierać łzy , dawać kopa do działania gdy wszystko zawodzi i dać wolność której tak wszyscy nieustannie szukamy…. I tego wszystkiego życzymy Wam na cały Nowy Rok 2016 !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.