Wycieczka do młyna – Osada Młynarska Boroniówka

2016-07-23 15.37.32

 

Na drodze między Skałą, a Ojcowem powstała niezwykła OSADA MŁYNARSKA BORONIÓWKA.
Byliśmy tam zupełnie niedawno i pewnie jeszcze nieraz wrócimy. Namawiam też wszystkich dużych i małych. Z dziećmi i bez. Z tymi sprawnymi i mniej sprawnymi. Wszyscy powinni odwiedzić to magiczne miejsce. 🙂
Historia tego młyna sięga aż XV wieku. To przecież niezwykłe.
Jeszcze kilka lat temu, to były opustoszałe niszczejące budynki: domy, młyn i tartak. Teraz to miejsce ożyło. Za przyczyną niezwykłych gospodarzy.

Dawno temu zabrał mnie tam K.  Patrzyliśmy na kawałek historii, która bezpowrotnie przemija. To był smutny widok.
Teraz dzięki wielkiej pracy obecnych właścicieli to miejsce tętni życiem. 🙂

 

Zobaczyć jak woda wprawia w ruch koło młyna.
Zobaczyć jak koło wprawia w ruch kamień młyński i jak z ziaren pszenicy powstaje mąka.
Jeśli macie odrobinę wyobraźni, to może przeniesiecie się w czasie.
Ja gdy przymknęłam oczy widziałam się w roli żony młynarza w czepku na głowie i w przepasce. 😉 Wojtki w lnianych koszulach… Ech fantazja. 😀
Wszystko dzieję się na naszych oczach.
Nie jest to muzeum, gdzie przewodnik opowiada nam jak to kiedyś działało.
Jest to młyn, w którym mąkę mieli się na prawdę.
Można nabyć taką mąkę na dowód odwiedzenia niezwykłego miejsca.
Ja zakupiłam razową i pytlową. Z razowej żur już nastawiony. Z pytlowej będzie chleb i kołacz. Oj będzie pysznie. 🙂
Był też pokoik służącej, w którym Duży wypatrzył tarę do prania. Jego radość była wielka. Oczywiście chętnie by spróbował takiego prania! 🙂
Jest też kawiarnia, w której można pyszne ciasto zjeść i dobrą kawę wypić. 🙂 Już pewnie wiecie ile szczęścia w tym miejscu dla Dużego! 😉 Mały może nie specjalnie był zainteresowany, ale to chyba nie był jego dzień. Ogólnie dużo się złościł. Jednak wszystko mu minęło jak zjadł pyszną szarlotkę. 😉
Mnie udało się zajrzeć do domu gospodarzy i zobaczyć piec chlebowy taki jak dawniej. Przyznam Wam, że dawno mnie nic tak nie poruszyło. Musiałam oddalić się na chwilę, bo wzruszenie zaczęło się skraplać mi pod oczami. 🙂

 

Nie chcę Wam zdradzać wszystkich szczegółów tej niezwykłej osady, bo myślę, że sami musicie ją odwiedzić. Tu po prostu trzeba być, a że są wakacje, to warto zaplanować sobie taki wypad w weekend. 🙂

 

Wszystkie szczegóły dotyczące dni i godzin otwarcia, cen biletów, kontaktu, znajdziecie tu: Boroniówka

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Nasze wędrowanie i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *