matczyna dygresja do świata…

Od dłuższego już czasu, w przestrzeni bardziej i mnie publicznej pojawiają się sprawy, z którymi nie mam siły się mierzyć. Mam wrażenie, że najlepiej byłoby gdybym na jakiś dłuższy czas znikła. Może po powrocie byłoby inaczej.   Z różnych stron wyłazi czasem mniej, a czasem całkiem sporo tego co w potocznym języku nazywam złem. Pcha […]