Niepełnosprawni, nie chorzy! W kontekście pewnej wycieczki

 


Wycieczka. Niby nic wielkiego. Dolina Chochołowska i okolica.
Wieczorem tak o niej pisałam na fb:
15 km w nogach, rozbite kolano – tym może pochwalić się Mały Wojtek.
Dzielny Mały człowiek. Ból okazał się tak mocny, że trudno było iść. Wisząc na szyi matki błagalnym wzrokiem mówił
– zrób coś, nie dam rady…
Najpierw próbowaliśmy iść trochę za dwie ręce. Potem tata chciał nieść na barana, ale tu potrzeba matki okazała się tak silna jak w małym dziecku.
Nie było rady, wzięła matka Małego Wojtka na barana i tak szli. Na szczęście nie było już daleko. No i czy nazywanie matki – matką od zadań specjalnych jest na wyrost? Sami powiedzcie…Duży martwił się o brata, Kigi o Małego i matkę, a i matka była pełna lęku. Choć wszyscy starali się być dzielni.
Oj zmęczeni jesteśmy, zmęczeni…

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Opowieści naszej mamy | Otagowano , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Niepełnosprawność nas nie ogranicza

#niepełnosprawnośćnasnieogranicza

Dlaczego wciąż na fb chwalimy się wycieczkami, wakacjami, wypadami za miasto?
Nasze wyjazdy są zawsze „budżetowe”. Mamy co mamy. Nauczyliśmy się już to akceptować. Czasem sprzyja nam DOBRO czyli ludzie na różny sposób.
Nie lubię sformułowania „Dobro do Ciebie wróci”, bo dla mnie to byłaby transakcja. Robię coś, ale czekam na „wdzięczność” do której ta druga strona jest zobligowana, czyli właściwie czekam na „zapłatę”.
Lubie myśleć, że „Dobro przyciąga Dobro”. Tworzymy łańcuch dobrych ludzi, dobrych rzeczy, łańcuch Dobra. Dla mnie to znaczy, że jeśli ja robię Dobro, robią je inni i tak je mnożymy. Czyli jest szansa, że nigdy się nie skończy. Ono nie musi do Nas wrócić, może pójść dalej, a nawet jeśli w jednym miejscu się zatrzyma, to w innym pomknie.
Dobrze, ale nie o tym miało być. 😉

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Opowieści naszej mamy | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Morskie opowieści – czyli wakacje 2018

Wycieczka wąskotorową kolejką żuławską

Pisałam już o obozie z Łanową nad morzem, ale to nie cała morska przygoda DwóchTakichCoUkradliSerce z Kigim i matką od zadań specjalnych.

My nie pojechaliśmy nad morze z Łanową super Pendolino i jest w nas trochę zazdrości 😉, zwłaszcza gdy usłyszeliśmy jaka to była super podróż. Nasz wybór padł jednak na samochód, by móc przedłużyć tą nadmorską przygodę.
Po doświadczeniach z zeszłego roku (tak to było rok temu) byliśmy już bardziej przygotowani. Wiedzieliśmy z czym możemy musieć się zmierzyć w czasie tej długiej drogi, zaplanowaliśmy więc ją tak by po drodze zatrzymać się na zwiedzanie i odpoczynek od jazdy, szumu auta, szumu ulicy, muzyki i braku muzyki, i wreszcie od tej bliskości od której nie da się uciec nawet na chwilę. Czasem spinner Dużego i łyżka Małego mogą nie wystarczyć by wyciszyć.
Obraliśmy trasę przez Wrocław i Poznań. To w tych miastach zatrzymaliśmy się na dłużej, żeby coś zwiedzić. Oczywiście po drodze były jeszcze ze dwa, trzy bardzo krótkie przystanki, ale te się nie liczą. 😉

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Nasze wędrowanie | Otagowano , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Obóz nad morzem – Łanowa 2018

Obóz z Łanową nad morzem zapisuje się już we wspomnieniach. Dla Wojtków to wprawdzie nie był koniec nadmorskiej przygody, ale i tak było trochę smutno. Matka nawet pożegnać się nie mogła z wszystkimi bez wzruszenia. To był dobry czas.
Miejsce dla nas miało jeden atut nie do przebicia. Na plaży mogliśmy czuć się dość swobodnie, bo nie było tam tłumów. Podopieczni mogli bawić się, biegać, a nawet w razie potrzeby krzyczeć do woli i nikomu to nie przeszkadzało. 🙂
W samym ośrodku przyjęci byliśmy bardzo ciepło, nie tylko przez obsługę, ale i przez innych wypoczywających w tym miejscu. W takie miejsca warto wracać.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Łanowa, Nasze wędrowanie | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Czym dla matki jest rodzicielstwo

To właśnie relacje z osobami ze „specjalnymi potrzebami” pozwoliły mi dostrzec czym jest uważne słuchanie i wychodzenie na przeciw potrzeb drugiego człowieka, zwłaszcza gdy ten jest od nas zależny.
Rodzicielstwo bliskości to budowania relacji opartej na przekonaniu, że każdemu należy się jednakowy szacunek – niezależnie od tego, ile ma lat, jakie ma umiejętności, problemy czy ograniczenia.
Każda osoba jest ważna, dlatego nie możemy bagatelizować jej potrzeb wynikających właśnie z odrębności. Nie ma dwóch takich samych osób. Niepełnosprawność intelektualna, autyzm, zespół Downa nic tu nie zmienia. To prawda że w naszej relacji ważna jest konsekwencja, ale ta nie staje na przeszkodzie jeśli tylko zrozumiemy czym naprawdę jest.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Opowieści naszej mamy | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz